Praca w Niemczech - dla kogo realna

praca praca
"Roczna praca każdego narodu jest funduszem, który zaopatruje go we wszystkie rzeczy konieczne i przydatne w życiu, jakie ten naród rocznie konsumuje, a które stanowią bądź bezpośredni wytwór jego pracy, bądź też to, co nabywa za ten wytwór od innych narodów."

Adam Smith

1 maja br. to nowa perspektywa na znalezienie dobrej pracy

W maju 2011 roku, Niemcy po 7 latach od wejścia Polski do Unii Europejskiej otworzyli przed Polakami swój rynek pracy. Nowa perspektywa znalezienia pracy kusi wielu naszych rodaków. Właśnie obawy przed zbyt dużym najazdem Polaków sprawiły, iż Niemcy wraz z Austrią do tej pory nie zdecydowały się na otwarcie swoich rynków pracy.

Od 1 stycznia 2011 roku Polacy mogą podejmować na terenie Niemiec pracę sezonową w określonych branżach bez zezwolenia. Natomiast całkowite otwarcie niemieckiego rynku pracy nastąpiło po 1 maja br. Do tej pory pracę u naszych zachodnich sąsiadów znajdowały przede wszystkim osoby słabo wykwalifikowane, a Polacy emigrowali w większości do pracy w sektorze rolnictwa.

1 maja br. to nowa perspektywa na znalezienie dobrej pracy. Lecz nie każdy będzie miał na to szanse. Szacuje się niemiecki rynek pracy potrzebuje około 200 tys. wykwalifikowanych pracowników "na już". Jest to dość imponująca liczba, a dla wielu Polaków szansa na lepsze życie i rozwój zawodowy. Tendencja ta będzie zwyżkowa, a przyczynią się do tego dwa czynniki: niska stopa bezrobocia i starzejące się w szybkim tempie społeczeństwo. Wynikiem tego Niemcy będą zgłaszali coraz większe zapotrzebowanie na swoim rynku pracy.

Wraz z otwarciem rynku pracy w Niemczech nie wiele się zmieniło w kwestii zawodów, w których są największe szanse na stałe zatrudnienie. Niemiecki rynek pracy potrzebuje następujących specjalistów: lekarzy, pielęgniarek, (ok. 20 tys) osób do opieki nad starszymi i chorymi, fizykoterapeutów i rehabilitantów w liczbie ponad 60-80 tys., specjalistów d/s komunikacji, informatyków (ok. 66 tys.), budowlańców, inżynierów (ok. 36 tys.) czy pracowników w gałęzi gastronomiczno-hotelarskiej (ok. 30 tys.). Ponadto o pracę w dużej mierze nie muszą się martwić: cukiernicy, piekarze, kucharze, mechanicy samochodowi, stolarze, elektrycy, rolnicy, leśnicy czy ogrodnicy.

Poza tym jak do tej pory niemieccy pracodawcy z otwartymi ramionami przyjmują sezonowych pracowników głównie w rolnictwie. Ze statystyk jasno wynika, że ok. 90% pracowników zatrudnionych przy zbiorach np. winogron, truskawek czy szparagów stanowią Polacy. Jak w każdym kraju, rynek pracy jest zróżnicowany w zależności od regionu. Dlatego też najwięcej miejsc pracy Polacy znają w takich landach jak: Bawaria, Zagłębie Ruhry a także na obszarach położonych wzdłuż granicy polsko-niemieckiej.

Niestety wciąż sporym problemem w podjęciu zatrudnienia u naszych zachodnich sąsiadów jest bariera językowa! Znajomość języka niemieckiego jest warunkiem koniecznym do podjęcia pracy bez względu w jakim sektorze niemieckiego rynku pracy.